A więc chciałbyś poprawić swoje dotychczasowe życie. Cieszę się, że jest nas już dwoje
W jednym ze swoich artykułów rozłożyliśmy Twoje myślenie na czynniki. Okazało się, że negatywne myślenie pociąga za sobą negatywne wydarzenia, pozytywne myślenie wywołuje zaś pozytywną rzeczywistość (pamiętaj, że plus przyciąga plus! i nie ma wyjątków od tej reguły).
Jeśli mogę Ci podać przykład… Piszę ten artykuł drugi raz (miejmy nadzieję tylko drugi). Podczas pisania pomyślałem sobie, co by było, gdyby ten artykuł się skasował, a miałem go już ponad 400 słów. Pamiętaj, podświadomość nie zna się na trzech rzeczach – żartach, przypuszczeniach i słowie “nie”. Ufa, że to, o czym myślisz jest aktualnie dla Ciebie najlepsze, po czym taki właśnie obraz tworzy wokół Ciebie.
Artykuł oczywiście się skasował niedługo potem, zamknąłem zakładkę kombinacją klawiszy na klawiaturze. Ale nie ma tego złego…
Ktoś może powiedzieć, że to klasyczny przykład “prawa Murphy’ego”. To tylko żartobliwe wytłumaczenie, ale aby prawo miało możliwość bytu, potrzebna była myśl o tym, że może ono się ziścić. Inaczej nie miało by podstaw do realizacji.
Napisałem, że podświadomość nie zna się na trzech rzeczach.
Podświadomość nie zna się na żartach !
To, co u Ciebie wywołuje radość, śmiech, kpiny, dla podświadomości jest tylko myślokształtem. Podświadomość nie ma poczucia humoru, nie znaczy to jednak, że jest gburowatym tworem. To dziecko, które Ci ufa, które rozumie podstawowe rzeczy, chłonie Twoje myśli jak gąbka. Ufa Ci na tyle, że wcieli tę myśl w życie będąc przekonana, że to właśnie tego potrzebujesz, że to pomoże Ci być szczęśliwym. Skoro tak, to dlaczego nie myśleć tylko w pozytywach ?
Podświadomość nie zna się na przypuszczeniach !
Podobna sytuacja. Kiedy rozmyślasz “co by było, gdyby…” to podświadomość wyłapuję tę myśl, na temat której snujesz przypuszczenia. Zauważ, że myśląc w ten sposób niejako musisz wytworzyć w głowie taką sytuację. I pyk – “twoje życzenie jest dla mnie rozkazem”. A potem mówi się – wykrakałeś !
Podświadomość nie zna słowa nie !
I tu też nic nowego. Mówiąc “nie chcę tego” musisz sobie ułożyć w głowie to “tego”, którego nie chcesz. Jest myśl, jest życzenie. Podświadomość zaprzęgnięta do pracy.
Znasz już 3 zasady postępowania z podświadomością. Jeżeli nie jest Ci to obojętne i rzeczywiście chcesz mieć realny wpływ na bieg wydarzeń zastępuj zdania przeczące (“nie chcę tego”) zdaniami afirmującymi (“chcę coś innego !”). Wtedy i Ty wiesz, że jest to zastępstwo w miejsce rzeczy niechcianej i podświadomość jest gotowa to spełnić.
W następnym artykule dowiesz się, co można stworzyć za pomocą myśli.

2 Comments
Tym artykułem chcesz powiedzieć że aby być szczęśliwym człowiekiem nie należy żartować? Planując jakies przedsięwzięcie nie należy przewidywać złych okoliczności bo podświadomość spełni ten najczarniejszy scenariusz, który zakłądamy tylko po bo mieć wyjście awaryjne gdy by cos nie wyszło?Czemu ta nasza podświadomość tak nas bardzo ogranicza?
Ja wiem ze siłą perspazji, można sobie wiele rzeczy wmówić tych pozytywnych też. Ale czy nie jest tak ze czasem każdy lubi być smutny? Smutek jest drogą do radość. Optymiści mówią ze po każdej burzy wychodzi słonće i jest tęcza, więc moze czasem musi sie zdarzyć cos złego by poźniej było juz tylko lepiej?Wiem troszke zeszłam z tematu, nie mniej jednak ciekawa jestem co mozna stworzyć za pomocą myśli ? Może mam racje ze to siła prespazji?
Pozdarwiam
Nie, nie należy sobie zabraniać żartów
Śmiech to zdrowie. Co innego, kiedy żartujemy z konkretnej osoby, życząc jej czegoś złego, jakiejś krzywdy (wtedy prawdopodobnie spadnie to na nas), lub sobie (wtedy tym bardziej spadnie na nas).
Planując coś nie należy niczego zakładać – jeżeli ufasz podświadomości, że raz poproszona znajdzie najlepsze możliwe rozwiązanie, wtedy nie musisz martwić się o jakieś wyjścia awaryjne.
Mówisz, że smutek jest drogą do radości. W takim razie drogą do czego jest radość ? Według mnie do zwielokrotnionej radości